sobota, 16 września 2017

Driel 2017

Są takie dni w Holandii, gdy na dźwięk hymnu polskiego na baczność stają ramię, w ramię- Holendrzy i Polacy. Są takie dni gdzie holenderskie dzieci śpiewają "Boże coś Polskę", a polscy żołnierze dumnie wkraczają na holenderski Plac Polski. Dni gdzie jest biało-czerwono w ubraniach Polonii, składanych pod pomnikiem wieńcach i strojach lokalnej, holenderskiej drużyny piłkarskiej.

Taki dzień był dzisiaj, 16 września, na Placu Polskim w Driel, po raz 73 spotkali się Holendrzy, Polacy, Brytyjczycy, Kanadyjczycy i Niemcy, aby uczcić pamięć bohaterskiej walki żołnierzy, którzy w 1944 roku brali udział w Operacji Market Garden.

Uroczystość organizuje Stichting Driel-Polen, którą tuż po wojnie założyła Cora Baltussen. To co czyni to miejsce wyjątkowym to fakt, że to Holendrzy dbają o pamięć o Polakach. Mamy w Driel- Plac Polski, ulicę Sosabowskiego, a barwy lokalnej drużyny piłkarskiej są biało-czerwone, holenderskie dzieci opiekują się pomnikiem na Placu Polskim, a wokół cokołu będą wkrótce rosły tulipany "Sosabowski tulp".

Uczniowie naszej szkoły uczestniczyli dziś prawdziwej lekcji historii. Najpierw była okazja aby posłuchać o wydarzeniach z 1944 roku, obejrzeć mapę, zdjęcia i rozwiązać zadania z quizu.

Później uczestniczyliśmy w uroczystościach. Było zimno, padało, ale dzielnie i w dobrych humorach wytrwaliśmy do końca. Nagrodą była herbata i chipsy oraz zdjęcia z polskimi harcerzami z drużyny Sosabowskiego i zespołem ludowym "Promyki" z Krakowa.

Za rok przyjedziemy znowu, umówiliśmy się z harcerzami na spotkanie :-)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz